niedziela, 6 grudnia 2009

'Glamis Castle'

AUSlevel
David Austin, 1992r.
Róża angielska, krzewiasta, pochodzenie - Graham Thomas × Mary Rose.
Średniej wielkości (8 - 10 cm), pełne, białe kwiaty z kremowym środkiem
i często widocznym oczkiem.
Mają charakterystyczny, kulisty kształt.
Są bardzo pełne, składające się nawet ze 120  płatków o dobrze wyczuwalnym
zapachu mirry.
Początkowo szybko przekwita, jednak jakość kwiatów  poprawia się wraz
z wiekiem krzewu.
Liście jasnozielone do zielonych, matowe.
Pędy dość wiotkie, lekko uginające się pod ciężarem rozwiniętych kwiatów.
Kolce w małej ilości, rzadko rozmieszczone, krótkie, o czerwonawym zabarwieniu.
Nadaje się do uprawy w pojemnikach, powtarza kwitnienie.
Toleruje lekko ocienione stanowiska, gdy ma dostęp do słońca ok. 5 godzin.
Może w niewielkim stopniu ulegać czarnej plamistości i mączniakowi.
Wysokość 90 do 120 cm, szerokość 60 do 120 cm.
Strefa 5b, może przemarzać w mroźniejsze zimy.

Z opinii kilku osób wiem, że Glamis Castle to obiecująca angielka,
już w pierwszym roku potrafi pięknie zaskoczyć obfitością kwitnienia i szybkością
wzrostu. Zbiera dużo pochwał.

Jednak u mnie jak na razie to jedna z tych róż, które nie dają mi powodu
do zadowolenia.
Bardzo słabo przyrasta, po 3 latach nie przekroczyła 50 cm wysokości.
Być może to wina dwukrotnego przesadzenia i piaszczystej gleby.
Kwiat jest piękny, kulisty, w fazie rozkwitu często wygląda jak piłeczka
do ping ponga, ale bardzo szybko przekwita.
Wyraźnie widać, że kwiaty źle reagują na upały, robią się wiotkie i wyglądają,
jakby jeszcze przed rozwinięciem miały opaść.
Zapach dobrze wyczuwalny, przypomina mirrę.
Ciekawy aromat, choć nie w moim stylu (wolę zapach starych róż).
Zdrowa odmiana, dopiero końcem sezonu czasami łapie trochę plamistości.