niedziela, 13 grudnia 2009

Sadzenie róż

Najlepszy czas na sadzenie krzewów z odsłoniętym korzeniem
przypada na jesień, od momentu, w którym krzew gubi liście.
Ziemia jest wtedy jeszcze wystarczająco nagrzana, by korzenie mogły się rozwijać.
Nowo zasadzone róże w wilgotnej i ciepłej ziemi szybko wypuszczają
korzenie włośnikowe, które pozwalają im przetrwać zimę.
Jedynie na obszarach nawiedzanych przez silne mrozy należy sadzić róże
wiosną, wówczas zaleca się także sadzenie róż piennych, aby uniknąć dość
kłopotliwych zabiegów związanych z zabezpieczeniem ich przed mrozami.
Wiosną można sadzić róże od momentu, gdy ziemia całkowicie rozmarza,
do momentu gdy krzew wypuszcza liście.

Sadzenie na wiosnę ma dwie wady:
-gleba jest jeszcze chłodna, co spowalnia rozrost
-gdy roślina wypuszcza liście, wyparowuje przez ich powierzchnię wodę.
Czasami zbyt słabo rozwinięty system korzeniowy nie rekompensuje tej
straty i to powoduje obumarcie krzewu.

Róże w pojemnikach można sadzić do gruntu cały rok. 

Krzewy sadzi się w różnych odległościach, zależnie od siły ich
wzrostu i sposobu rozkrzewiania.
Sąsiadujące ze sobą kilkuletnie krzewy powinny się dotykać
zewnętrznymi gałązkami.
Róże wielkokwiatowe sadzi się zazwyczaj w odległości
40-50 cm, wyższe 50-60 cm a wielokwiatowe i miniaturowe
gęściej, 35-40 cm.
Krzewy róż pnących i płożących w odległości 100-150 cm.
Róże pienne około 60-80 cm.

Przed sadzeniem róż, korzenie każdego krzewu powinno się starannie
przeglądnąć.
Skaleczone i chore należy wyciąć a pozostałe przyciąć do
długości ok. 20 cm.
Ważne jest także, aby przed posadzeniem w ziemi korzenie namoczyć
w wodzie, na min. 12-24 godziny, aby wszystkie tkanki dobrze wypełniły się
wodą a roślina miała zapas wilgoci na początkowy okres tworzenia
włośników, czyli korzeni pokarmowych.

Róże sadzi się w dołkach, które są idealne, gdy wynoszą 60 x 60 x 60 cm,
korzenie powinny luźno zwisać i nie dotykać dna dołu.
Należy je równomiernie rozłożyć a następnie przysypać ziemią i delikatnie
ją ugnieść.
Glebę po posadzeniu róży trzeba obficie nawodnić.

Ostatnio zarzuca się stary zwyczaj rozkładania nawozu wokół korzeni w celu
wzbogacenia gleby, ponieważ wiele roślin ulegało z tego powodu chorobom.
Można jednak na dno dołka wysypać nawóz czy obornik, ale należy go przysypać
ziemią, aby korzenie dopiero po pewnym okresie wzrostu się do niego dostały.
Osobiście jestem zwolenniczką nawożenia róż po pierwszym sezonie wegetacyjnym.

Miejsce okulizacji powinno znajdować się tuż pod powierzchnią ziemi.
Tantau, Kordes na swojej stronie radzi, aby to było 5 cm pod powierzchnią ziemi.
Róże w ten sposób sadzone mają lepszą ochronę termiczną i stałą wilgotność.
Głębsze sadzenie umożliwia także wzmocnienie róży i wypuszczenie własnych
korzeni przez szczep.

W przypadku róż sadzonych na glebach wilgotniejszych, zwięzłych,
w których łatwiej rozwijają się choroby grzybowe, miejsce okulizacji
powinno znajdować się powyżej poziomu gleby. 

Miejsce okulizacji często jest problemem spornym dla znawców róż, 
część z nich stara się, aby jednak było ono nad ziemią, pozostała  
część wyznaje starą zasadę i punkt szczepienia przysypuje. 

Wokół posadzonego krzewu  należy zrobić 20-30 centymetrowy kopczyk z ziemi, by
uchronić roślinę przed przymrozkami.
W grudniu, po nastaniu większych przymrozków, wokół krzewów rozkłada się
warstwę kory lub warstwę gałązek z drzew iglastych w celu ochrony przed
przemarznięciem.

Rośliny sadzone na wiosnę  należy przyciąć po posadzeniu, co wpłynie początkowo
na zmniejszenie ilości liści, ale zminimalizuje ryzyko wyschnięcia.
Krzewy sadzone jesienią nie wymagają przycinania, jednak trzeba to będzie zrobić
na wiosnę, gdy minie ryzyko przymrozków.